Start
Bezpieczna Mama w Sloncu Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu

         Jak się opalać, by karnacja była złocista, a skóra nawet po bardzo długich wakacjach zachowała dobrą formę i młody wygląd? Czy ujędr- niające preparaty z filtrami UV naprawdę działają? Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania naszych czytelniczek.


MAM 45 LAT I ZAUWAŻYŁAM, ŻE MOJA OPALENIZNA NIE JEST JUŻ TAK INTENSYWNA, JAK DAWNIEJ. DLACZEGO?

To wynik zachodzących z wiekiem zmian w produkcji melaniny, barwnika odpowiedzialnego za brązowienie karnacji. Przyczyną jest także wiotczenie naskórka, który staje się coraz cieńszy i bardziej suchy. Wszystko to powoduje, że nawet po intensywnych kąpielach słonecznych nie jesteśmy już tak „brązowe” jak kiedyś. Po lecie pozostają też na skórze (zwłaszcza na twarzy, dekolcie oraz rękach) bardzo trudne do usunięcia przebarwienia. Jeśli chcesz ładnie się opalić, powinnaś sięgnąć po specjalne kosmetyki ochronne dla osób dojrzałych. Oprócz wzmocnionych filtrów UV, które bronią skórę przed promieniami słonecznymi, zawierają one też substancje antyrodnikowe i odmładzające. Dzięki temu jednocześnie chronią oraz pielęgnują cerę dojrzałą.

 


 

CZY OPALENIZNA CHRONI SKÓRĘ PRZED SŁOŃCEM?
Tak, choć nie jest to zabezpieczenie wystarczające. Naukowcy twierdzą, że jej działanie odpowiada filtrowi o wysokości SPF 3. Łatwo więc się zorientować, iż ta naturalna ochrona nie zabezpieczy cię przed poparzeniem słonecznym. Poza tym odpowiednia ilość melaniny musi najpierw w skórze powstać, a to dzieje się dopiero po kilku dniach wystawiania się na słońce. Pierwsze kąpiele słoneczne nie powinny być zbyt długie – maksymalnie dwie godziny; naskórek trzeba zabezpieczyć kremem z filtrem SPF 20–30. Mniej więcej po tygodniu opalania skóra ulegnie zgrubieniu. I właśnie to ta zrogowaciała, przyciemniona melaniną warstwa chroni przed promieniowaniem. Wtedy też możesz sięgnąć po preparat ochronny z niższym filtrem UV.



CZY POPARZENIE SŁONECZNE MOŻE BYĆ NIEBEZPIECZNE?
Tak! Ten rodzaj „pożaru” skóry powoduje oparzenia nierzadko nawet drugiego stopnia. Można naiwnie uważać, że to nic takiego, ale w wyniku poparzenia zwiększa się ryzyko wystąpienia czerniaka. Każdego roku, na początku wiosny, firma La Roche-Posay wraz z dermatologami prowadzi akcję informacyjną dotyczącą związków między słońcem a nowotworami skóry. Warto wiedzieć, że osoby o jasnej karnacji mogą poparzyć się nawet przy lekko zachmurzonym niebie! Cienka warstwa chmur przepuszcza bowiem do 90 proc. promieniowania słonecznego. Pierwsze objawy oparzenia pojawiają się zwykle po 4 godzinach od opalania. Najpóźniej wtedy należy wziąć zimny prysznic, by schłodzić skórę. Pomagają również chłodne okłady z jogurtu, kwaśnego mleka lub maślanki oraz specjalne kosmetyki chłodzące. Należy nałożyć je grubą warstwą na ciało i poczekać 20–30 minut. Potem powinno się spłukać ciało chłodną wodą (jeśli do okładów wybrałaś jogurt) i wklepać balsam po opalaniu. Najbardziej bolesne objawy pojawiają się zwykle po 14–20 godzinach od poparzenia, a ustępują mniej więcej po dwóch dobach. W tym czasie nie należy wychodzić na słońce.
Polecamy: żel propolisowy delikatnie chłodzący Api Panten. Nepentes, 17 zł/75 ml; balsam po opalaniu 3 w 1 – chłodzi, relaksuje i utrwala opaleniznę. Dax Cosmetics, 12 zł/150 ml; chłodzący spray po opalaniu Sport and Fun. Delia, 10,30 zł/125 ml.


SŁYSZAŁAM, ŻE KREMY Z RETINOLEM MOGĄ LATEM POWODOWAĆ PRZEBARWIENIA. TO PRAWDA?

Tak, bo retinol zwiększa wrażliwość skóry na słońce. Działają tak jednak tylko te preparaty, w których stężenie witaminy A, czyli retinolu, jest bardzo wysokie (od 3 do 5 proc.). Takie produkty można kupić przede wszystkim w aptece lub gabinecie kosmetycznym. Podczas letnich miesięcy lepiej zrezygnować z ich używania. Dotyczy to także zabiegów kosmetycznych, podczas których wykorzystuje się tę substancję. Najczęściej będą to programy odmładzające lub rozświetlające skórę dla kobiet dojrzałych. Niezbyt groźne są produkty z drogerii i sklepów kosmetycznych. Zawartość retinolu jest w nich bowiem niewielka, dlatego nie spowodują przebarwień.

SŁYSZAŁAM, ŻE SŁOŃCE POMAGA NA TRĄDZIK?
To nieprawda. Po pierwszych kąpielach słonecznych może tak się wydawać, bo zmiany zapalne się zmniejszają. Jednak promienie stopniowo wysuszają skórę i uszkadzają jej warstwę ochronną. Gruczoły łojowe dostają wtedy sygnał, że naskórek potrzebuje sebum, które zabezpieczy skórę. Zaczynają więc pracować w dwójnasób. W konsekwencji łój, którego jest coraz więcej, blokuje ujścia gruczołów i powoduje powstawanie krostek.


JAKA JEST RÓŻNICA MIĘDZY PROMIENIOWANIEM UVA I UVB?
Jedno i drugie jest groźne dla skóry, choć działają nieco inaczej. Odpowiedzialne za opaleniznę i poparzenie słoneczne promienie UVB (2 proc. ogólnego promieniowania) przenikają tylko częściowo w głąb skóry, mogą jednak powodować uszkodzenie DNA. Z kolei promienie UVA (98 proc.), także odpowiedzialne za opaleniznę, wnikają głębiej: niszcząc kolagen, przyspieszają proces fotostarzenia i osłabiają system odpornościowy organizmu. A to jest jedną z przyczyn powstawania nowotworów skóry.






CZY TRZEBA „KREMOWAĆ SIĘ” PRZED WYJŚCIEM NA PLAŻĘ?
To zależy od rodzaju preparatu. W niektórych balsamach czy kremach (głównie dla dzieci) zastosowano filtry z mikropigmentami (tzw. fizyczne), które działają jak lusterka odbijające promienie słoneczne. W takim wypadku wystarczy nałożyć je na skórę po przyjściu na plażę. Jednak niemal wszystkie preparaty dla dorosłych zawierają filtry chemiczne lub mieszankę obu. Muszą mieć czas, by przeniknąć do naskórka i zacząć go chronić. Trwa to około 30 minut. Warto więc posmarować skórę przed wyjściem z domu. Pamiętaj też, że zabieg ten należy powtarzać co dwie godziny. Wycieranie skóry ręcznikiem, piasek i pot powodują bowiem ścieranie kremu.


CZY POWINNAM WYRZUCIĆ KOSMETYKI DO OPALANIA, KTÓRYCH UŻYWAŁAM W UBIEGŁYM ROKU?
Tak. Nawet jeśli ich termin przydatności do użycia jeszcze nie minął, po roku od otwarcia większość kremów traci swoje ochronne właściwości. Lepiej więc kupić nowy kosmetyk, niż ryzykować poparzenie.



DLACZEGO PODCZAS CIĄŻY POTRZEBNA JEST SILNIEJSZA OCHRONA PRZED
PROMIENIAMI UV?

Wynika to ze zmian hormonalnych w organizmie, powodujących większą wrażliwość skóry na słońce. Wtedy łatwiej może dojść do poparzenia słonecznego i powstania przebarwień na skórze.

CZY CHUDNIĘCIE PODCZAS OPALANIA JEST MOŻLIWE?
Teraz już tak. Ujędrnianie lub wyszczuplanie ciała podczas kąpieli słonecznych zapewniają niektóre nowoczesne preparaty ochronne. Warto sięgnąć po nie, tym bardziej że promieniowanie UVA osłabia tkankę łączną, powodując wiotczenie ciała i utratę sprężystości. W kosmetykach do opalania substancje przyspieszające spalanie tkanki tłuszczowej są tak dobrane, by aktywizować się pod wpływem ciepła. Wykorzystują więc działanie słońca.



CZY ISTNIEJĄ KOSMETYKI OCHRONNE DLA CAŁEJ RODZINY?
Tak. Może mniej wyszukane, ale równie skuteczne, i w dużych opakowaniach. Zwykle nie są jednak odpowiednie dla dzieci poniżej trzech lat. Dla nich przeznaczone są specjalne kremy z bezpiecznymi filtrami mineralnymi (fizycznymi) i składnikami, które nie powodują uczulenia wrażliwej oraz delikatnej skóry dziecka. Warto po nie sięgnąć zwłaszcza wtedy, gdy maluszek jest alergikiem.



CZY SAMOOPALACZ CHRONI SKÓRĘ PRZED SŁOŃCEM TAK SAMO JAK BALSAM OCHRONNY?

Nie. Produkt brązujący, choć przyciemnia ciało, nie pobudza produkcji melaniny. Barwi jedynie zewnętrzną warstwę naskórka, nie aktywizując naturalnej ochrony skóry. Zwykle nie ma też przeciwsłonecznego filtra (lub ma on bardzo niski faktor), inaczej niż produkty do opalania. Nie zapewnia więc skórze żadnej ochrony przeciwsłonecznej.

CO TO ZNACZY, ŻE KOSMETYK JEST WODOODPORNY?
Ta informacja oznacza, że po kąpieli w morzu czy basenie preparat do opalania nadal cię chroni. Zwykle jednak zmniejsza się wysokość filtra. Przy kosmetyku opisanym jako „water- -resistant” o 50 proc., a w wypadku preparatu typu „waterproof” o 20 proc. Jednak zarówno przy pierwszym, jak i drugim kosmetyku po kąpieli i osuszeniu ciała ręcznikiem warto ponownie posmarować skórę. Pamiętaj też, że po kąpieli w morskiej wodzie powinnaś wziąć prysznic, by przed nałożeniem preparatu spłukać kryształki soli. Działają one bowiem jak mikroskopijne soczewki i skupiają promienie słoneczne, co może powodować oparzenia.



KOSMETYK Z WYSOKIM FAKTOREM MUSI ZAWSZE ZOSTAWIAĆ NA SKÓRZE BIAŁE ŚLADY?
Nie. Białawy nalot był spowodowany znajdującym się w niektórych filtrach tlenkiem tytanu lub cynku. Firmom kosmetycznym udało się znaleźć inne skuteczne substancje ochronne i połączyć je z lekką, niemal przezroczystą, nietłustą konsystencją. Dzięki temu nowe preparaty nie zostawiają śladów.


CZY UBRANIE CHRONI SKÓRĘ PRZED SŁOŃCEM?
Tak. Lekka odzież bawełniana ma taki sam współczynnik ochrony jak krem z SPF 10. Koszulki i sukienki z grubszych, gęściej utkanych materiałów zabezpieczają ciało bardziej, podobnie jak ubranie w ciemnych barwach. Jest też specjalna odzież, która filtruje aż 98 proc. promieniowana. Są to zwykle kostiumy kąpielowe, odzież dla windsurfingowców czy żeglarzy. Kupić ją można w profesjonalnych sklepach ze sprzętem sportowym.

SKĄD WIADOMO, JAK WYSOKI FILTR STOSOWAĆ?
By dobrać krem z odpowiednim dla skóry faktorem, warto znać swój własny, indywidualny czas ochrony przed promieniowaniem słonecznym. To znaczy – po jakim czasie twoja niezabezpieczona niczym skóra zaróżowi się. Im krótszy jest to okres, tym wyższej ochrony będziesz potrzebowała. Prostą wskazówką jest także odcień twojej karnacji, kolor oczu i włosów. Najmniejszą odporność na słońce mają osoby o jasnym, celtyckim typie urody, czyli blondyni lub rudzi, o niebieskich bądź zielonych oczach i bladej, jasnej skórze. Dla nich najlepsze będą kosmetyki z SPF powyżej 25. Najodporniejsze są zaś osoby o smagłej, oliwkowej cerze. Jeśli nie masz pewności, po jaki filtr powinnaś sięgnąć, poradź się dermatologa.


ŻEL, MLECZKO, SPRAY, BALSAM Z TAKIM SAMYM FILTREM ZAPEWNIAJĄ IDENTYCZNĄ OCHRONĘ?
Tak. Konsystencja nie jest tak istotna jak wysokość SPF. Ważne jest natomiast, jak dużo nakłada się preparatu na skórę i czy powtarza się tę czynność co dwie godziny. Przy wzroście 165 i normalnej budowie ciała na jedno smarowanie należy użyć czubatą łyżkę stołową ochronnego kosmetyku. Łatwo więc obliczyć, że na dwutygodniowy urlop powinnaś zabrać opakowanie kremu do twarzy o pojemności 75 ml i balsam do ciała o wielkości 200–250 ml.



ZNAMIONA NA SKÓRZE TRZEBA CHRONIĆ W SPECJALNY SPOSÓB?
I tak, i nie. Osoby, które już od dzieciństwa mają sporo pieprzyków i zmian, powinny bardzo starannie chronić całe ciało i smarować się kosmetykami z bardzo wysokimi filtrami, najlepiej tzw. blokerami (SPF powyżej 30). Badania prowadzone przez dermatologów wykazały bowiem, że ci, którzy mają więcej niż 40 znamion, są znacznie bardziej narażeni na nowotwory skóry niż inni. Jeśli natomiast masz ciemną karnację i niewiele pieprzyków na skórze, możesz smarować je kosmetykiem ochronnym z wyższym filtrem niż ten, którego zwykle używasz do opalania. To zabezpieczy znamiona przed podrażnieniem wywołanym promieniami słonecznymi i zapobiegnie zachodzeniu niekorzystnych zmian dermatologicznych.

DLACZEGO POWINNAM UŻYWAĆ BALSAMU PO OPALANIU?
Jest lepszy niż zwykły kosmetyk do ciała. Oprócz intensywnego nawilżenia, obowiązkowego po dłuższym przebywaniu na słońcu, produkty te łagodzą, odżywiają, wzmacniają i odświeżają skórę. Pozwalają uniknąć zaczerwienienia oraz podrażnienia. Chłodzą też rozgrzane ciało, przywracając dobrą formę i ładny wygląd.



 

PO POSMAROWANIU SIĘ KREMEM Z SPF 50+ MOGĘ CZUĆ SIĘ BEZPIECZNA PRZEZ CAŁY DZIEŃ?
Nie! Choć ten wysoki faktor zatrzymuje ponad 97 proc. szkodliwego promieniowania słonecznego, warstwa ochronna kremu stopniowo się ściera. Dlatego nawet w wypadku tzw. blokerów smarowanie trzeba regularnie powtarzać, najlepiej co dwie godziny. Poza tym dermatolodzy są zdania, że między godziną 12 a 15 promieniowanie UV jest tak bardzo agresywne, iż nawet kosmetyk z wysokim faktorem (np. 50) nie ochroni twojej skóry całkowicie. Powinnaś więc w tym czasie unikać słońca.

 


W JAKI SPOSÓB SŁOŃCE MOŻE ZNISZCZYĆ WŁOSY?
Promienie UV uszkadzają warstwę ochronną pasm oraz znajdującą się w nich keratynę. Powoduje to płowienienie koloru i przesuszenie włosów. Najprostszym sposobem zapobiegawczym jest noszenie nakrycia głowy. Ochronnie działają też specjalne preparaty do włosów. Takim sprayem zawierającym filtry UV spryskuje się pasma kilka razy dziennie. To ważne zwłaszcza dla miłośniczek kąpieli wodnych. Promienie słoneczne w połączeniu z wodą powodują powstawanie nadtlenku wodoru, który „wybiela” włosy i sprawia, że stają się matowe i szorstkie.

 

 
 Zrodlo: Claudia 7/07
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
term and policy